Obecnie nie potrafię dokładnie określić ile treningów "zaliczyłem" w Rudzie Śląskiej, ale powiedziałbym, że było ich całkiem sporo. Turnus trwał najprawdopodobniej, jak napisałem wcześniej, 3 tygodnie. Jak często odbywały się treningi ? Codziennie ? Trzy razy w tygodniu ? Wiem, że nie opuściłem żadnego. Treningi były bardzo ciężkie, a momentami wydawało mi się, że ponad moje siły. Kilkukrotnie zdarzały się takie chwile, kiedy mówiłem sobie w myślach: "Więcej tu nie przyjdę", lecz zanim trening się skończył, wiedziałem już z całą pewnością, że będę na następnym. Po każdym treningu wracałem strasznie zmęczony i cały poobijany. W zasadzie "wlokłem się" z powrotem trzykrotnie dłużej, niż szedłem na trening. Kiedyś zdarzyło się, że na trening przyszło mało osób i trenowaliśmy kata - był to tylko jeden raz - a ja wróciłem szybciej, nie kulejąc i bez siniaków, w reakcji na co moi współlokatorzy zgodnie orzekli: "Kłamiesz. Nie byłeś na treningu ! Łaziłeś...