Refleksje: Abstrakcja w "dawnym stylu" - A może Mistrzem Świata Taekwon-do ITF powinien być zwycięzca wieloboju w danej kategorii wagowej ?
W podpowiedziach dostałem filmik: https://www.youtube.com/shorts/WLv0yF3k_n0
Pierwsza myśl: przeciętnie zbudowany zawodnik/zawodniczka nie ma z nimi szans!!! To kolejny "trick" w ramach przepisów - a z drugiej strony po prostu specjalizacja.
Mnożenie tytułów poprzez przyznawanie ich w ramach każdej konkurencji może obniżać prestiż tytułu i budzić zdziwienie osób niezorientowanych w strukturach rozgrywania zawodów - zgodne jest natomiast z komercjalizacją oraz trendem wyrównywania szans i traktowania wszystkich jednakowo.
Pamiętam materiały archiwalne, w których dawni zawodnicy wspominali, że w turniejach był tylko jeden zwycięzca - ten najlepszy (ew. z dużą dozą szczęścia).
Tak czy inaczej: w reakcji na ww. filmik pojawiła się myśl, że: zgodnie z duchem Taekwon-do, najbardziej prestiżowym Mistrzem Świata byłby ten, kto zebrałby najwięcej punktów w wieloboju tzn. we wszystkich konkurencjach jakie rozgrywane są na turnieju - zawodnicy rywalizowaliby w grupach zgodnych z kategoriami wagowymi stosowanymi w konkurencji walki.
Komentarze
Prześlij komentarz